Kazimierz Michał Ujazdowski

dr Kazimierz Michał Ujazdowski
Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Szanowni Państwo serdecznie zapraszam do odwiedzenia mojej strony internetowej.


Kazimierz Michał Ujazdowski

Komentarz po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich

Anna M. Grzelak , 05-07-2010 23:03:21
Zwycięstwo Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich tworzy nową sytuację polityczną, choć w żaden sposób nie zapowiada pozytywnego rozwiązania istotnych problemów publicznych. Po raz pierwszy po 1989 roku Prezydentem Polski został polityk, który nie przedstawił w kampanii wyborczej wizji polityki polskiej.

Czy gabinet Donalda Tuska wybierze politykę aktywnego rządzenia i odważnego rozwiązywania problemów państwowych i społecznych? Niewiele na to wskazuje, ale właśnie tego mamy prawo oczekiwać od PO. Mamy prawo oczekiwać przyjęcia odpowiedzialności za kraj w sytuacji skoncentrowania w ręku jednego stronnictwa całości władzy politycznej w Polsce.

Opinia publiczna ma prawo domagać się aktywnej polityki europejskiej, przyśpieszenia inwestycji drogowych, swobód dla przedsiębiorczości, poważnej polityki w sferze edukacji i służby zdrowia. Nie wolno godzić się na bierność w skutek, której jakość polskich instytucji publicznych wciąż jest znacznie niższa niż w Europie zachodniej. Zapowiadający zmiany raport ministra Boniego nie powinien być martwą literą.

Bardzo dobry wynik Jarosława Kaczyńskiego jest w ogromnym stopniu rezultatem pozytywnej reakcji społecznej, jaka miała miejsce po tragicznej katastrofie pod Smoleńskiem. Może stać się zapowiedzią pozytywnych zmian w przyszłości, jeśli kapitał zgromadzony w tej kampanii będzie służył prawdziwie twórczej polityce. Polityce budującej zaufanie, przełamującej niemoc i o przywracającej wiarę w aktywną rolę Polski w Europie. W interesie Polski jest to, by opozycja była zdolna do takiej właśnie polityki.

Kaizmerz M. Ujazdowski

W 70. rocznicę apelu de Gaulle

Anna M. Grzelak , 22-06-2010 14:59:08
Nigdy nie ograniczał swej misji do zwycięstwa militarnego - pisał o de Gaulle'u filozof Raymond Aron. - On chciał dać krajowi dobre instytucje.

Publiczny rezonans nie jest dobrym kryterium oceny wielkich aktów politycznych. Bywa, że podejmowane są w samotności i wydają się w pierwszej chwili bez znaczenia. Tak było z apelem Charles'a de Gaulle'a z 18 czerwca 1940 r., w którym wzywał - wbrew legalnym władzom francuskim - do kontynuowania walki z Niemcami. Apelu wygłoszonego w brytyjskim radiu przez nieznanego szerzej generała wysłuchało niewielu Francuzów.

De Gaulle przeżył upokorzenie z powodu kapitulacji Francji, w Londynie czuł się samotny. Literackie świadectwa ówczesnej francuskiej klęski nie pozostawiają wątpliwości co do powszechnego braku woli walki. Romain Gary w "Obietnicy poranka" oceniał, że Francuzi "zbyt zadomowili się wśród swoich mebli, nazywając to losem ludzkim" (przeł. Jerzy Pański). Andrzej Bobkowski notował, że mają oni trudny do pojęcia przez Polaków "zmysł życia bez ideału".

Tekst ukazał się 19 czerwca br. w Gazecie Wyborczej. Przeczytaj całość.
Valid HTML 4.01! Valid CSS!
Kontakt|Zostań wolontariuszem Statystyki
Kazimierz Michał Ujazdowski - strona główna